Jozef Kapustka: Słuchając Bacha czyli preludium do masakry

Drukuj

O "teorii podkowy" i o teologii muzyki.

The populist Left’s radical internationalism [...] reinforces protectionist and nationalist feelings at home: the Left is internationalist, but only on its own  terms. Since the world it wants is basically non-existent, it falls back on an essentialist defence of the nation state as the building block which allows the ‘people’ to remain sovereign and independent from transnational elites” (Angelos-Stylianos Chryssogelos, „Undermining the West from within„).                                                                              

Every rise of fascism is the product of a failed revolution-  (Slavoj Žižek)

***

Co ma wspólnego neo-stalinizm z Konferencją Episkopatu Polski?

„Komuniści zwyciężą a wraz z nimi zwycięży Bóg”. To hasło konceptualnej partii „Jedność” i jej założyciela,  samozwańczego neo-stalinowskiego demiurga, generała-majora Konstantina Pietrowa.(1) Ideologią partii w latach 2003-2007 była mieszanka ortodoksyjnego chrześcijańskiego mistycyzmu, pogańskiej, Volk-owej mitologii, antysemityzmu i totalitaryzmu a wystarczyło tego z powodzeniem na kilka koncepcji rozwojowych , w tym teorii ” Wspólnego Bezpieczeństwa  Martwa Woda” i nomen-omen „Wystarczająco Uniwersalnej Teorii Rządów”. Obserwator bieżącej sceny politycznej gen. Pietrow uważał ponadto , że Putin jest skrajnie efektywnym agentem zachodnich korporacji, z którymi ramię w ramię zmierza do narzucenia ludzkości najbardziej brutalnej formy faszyzmu, czyli faszyzmu kastowego typu indyjskiego. Teoretycy programowi kultu „Martwej Wody” działali na platformie dość rozbudowanej, zawierającej studia nad religią, numerologią, metodologią badań naukowych, teorią ekonomiczną, filozofią, „globalnymi procesami historycznymi”, psychologią, pedagogiką, socjologią itp. (2) Dużo wcześniej w Polsce, już na początku lat 60., z koncepcjami o porównywalnym zasięgu i genezie, chociaż rożnej treści, eksperymentował późniejszy członek Stowarzyszenia-Narodowo Patriotycznego „Grunwald” (3),ORMO-wiec, zastępca Stana Tymińskiego, „cybernetyk społeczny” , docent Józef Kossecki. Doszedł on po długim procesie konceptualizacji do wniosku, że nauka społeczna Kościoła jest jak najbardziej kompatybilna z ideologią partyjną PZPR  oraz, wciąż w charakterze członka PZPR, został elokwentnym proponentem misji Kościoła w Polsce. (4)(5)

***

Co mają wspólnego William z Ockham (1285-1347), twórca teologiczno-empirycznej teorii poznawczej  i „nowi gnostycy” z Princeton?

William z Ockham za pomocą m.in. „koncepcji impetusu” położył w pewnym sensie podwaliny pod współczesną mechanikę i fizykę kwantową, łącząc ją ponadto  „stosunkiem predykamentu i transcendencji” (do Lisztowskiej transcendencji i predykamentu jeszcze wrócę -JK) z metafizyczną wykładnią „szczególnej doktryny poznania ego„. Wiedza, jako wartość metafizyczna, jest tożsama ze swoją postacią semantyczną, językową ( „notitia ante discursum„), równie prostą, jak prostym zawarty jest w niej ślad aktu boskiej woli o nieprzewidywalnych konsekwencjach („potentia absoluta dei„), a zarazem towarzyszące mu elementy „esse objectivum” i „odium dei„, czyli rozbudowane pytanie o istotę, charakter i intencję paralelizmu między „słowem-logos” a „wymierną rzeczywistością”, pytanie o wolność właściwie. (6) Wbrew co poniektórym poszukującym odchylenia libertyńsko-ascetycznego ( jedno nie wyklucza drugiego)  albo tropiącym wysublimowaną formę pasożytnictwa i negacjonistycznego elityzmu, w sferze zainteresowania gnostyków z Princeton znajdują się takie zagadnienia jak kosmologia „tu i teraz”, kosmologia „ego„, świadomość kosmiczna, koncept „słowa-logos” wobec promieniowania reliktowego tła ( por. teoria strun a Zohar), przepływ (ewolucja) wiedzy (informacji) semantycznej lub „partycypatywnej”  w czasoprzestrzeni… Nonsens, przypadek są twórczym elementem boskiej mechaniki, świadomość nie jest ograniczona czasowo. Pytanie pośrednio o wolność „ego” jest również przedmiotem tych rozważań . (7)

Mówiono też, albo ktoś podsłuchał, jak sama tak mówiła, że Rosalyn Tureck modliła się grając Bacha.  Nie ona jedna zresztą. Pat Heidi Epstein w „Feministycznej teologii muzyki”  cytuje Jaroslava Jana Pelikana, historyka Chrześcijaństwa z Yale, dla którego liturgia „Mszy” Bachowskiej (w swoich  doksologicznych tonie i funkcji) jest wyrazem przekonania, że jedynym i nadrzędnym celem ducha i umysłu jest głoszenie chwały boskiego tworzenia. Podobnie uważał juz Karl Barth (1886-1968), formułując m.in. na kanwie muzyki Bacha pogląd, że prawdziwa wolność przejawia się wyłącznie w całkowitym poddaniu się i posłuszeństwie woli bożej.(8) Wydaje się, że chilijskie feministki pracujące dla generała Pinocheta miały nieco odmienne zdanie na ten temat ale może też nie do końca? (9) Nie wiadomo czy i jak modlił się Arturo Benedetti Michelangeli, „produkt eksportowy” faszystowskich Włoch (przed 1942 – nie ma w tym niczego nadzwyczajnego, „lewicujący” Mussolini (10) przed wprowadzeniem „ustaw rasowych” miał wielu sympatyków nawet wśród włoskich Żydów). Sąsiedzi natomiast podejrzewali, że używał narkotyków.

Modlitwa jest narkotykiem. Jej efektu działania niekoniecznie należy szukać w ekstatycznym zawieszeniu procesów naturalnych  i ich nieuniknionych ciągów przyczynowo-skutkowych, ale raczej dostrzegać w wiązce precyzyjnie skoncentrowanej energii mentalnej ”   –  (tłum. JK) (11)

Jako praktykujący mizantrop do wymiernej rzeczywistości i jej moralno-etycznej mizerii miał stosunek ambiwalentny, trudny do zdefiniowania. (12) Chodziły słuchy, ze potrafił całymi dniami ćwiczyć jeden i ten sam motyw. Pewnie dlatego, że repetytywny rytuał modlitwy, według cytowanego wyżej pastora Benjamina Dueholma, wywiera bezpośredni  wpływ na wydajność i pojemność pamięci jak również działa uspokajająco w stanach  lękowo-depresyjnych  (13) O powtarzaniu i mesmeryzujacej roli rytualizacji  w procesie twórczym pisali Benjamin Franklin, Jack Kerouac, Henry Miller, Susan Sontag, Haruki Murakami, Kurt Vonnegut i inni. (14) Elizabeth Helmuth Margulis w książce „On Repeat” zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt nieprzymusowej czynności powtarzającej się, mianowicie jej funkcje  ostrożnego oswajania „nieznanego” zarówno  podczas muzycznej kreacji jak i w odbiorze dzieła muzycznego : ” Muzyka rozwija się w czasie, ale uwodzicielska repetytywność gestów uświadamia jej ponadczasowość. Pozwala dostrzec pewna całość, nawet w sytuacji jej chwilowego, fragmentarycznego rozproszenia ” (tłum. JK) (15)

Michał Heller i Józef Życiński w pracy „Wszechświat i filozofia” piszą: „Najlepszym sposobem na to, by naprawdę zrozumieć sens pytania, jest znalezienie na nie odpowiedzi. Najprostsza droga do znalezienia nieznanej odpowiedzi wiedzie jednak przez coraz głębsze rozumienie pytania. (…) J. Agassi (Science in Flux) stwierdza: ” W nauce nie ma obiektywnego miernika rzeczywistości: smak, styl, forma itp. są równie cenne w nauce, jak w sztuce czy religii” (str. 21); Pasteur: „Dostrzegam wszędzie w świecie nieuchronne przejawy nieskończoności. (…) [Grecy] zostawili nam w spadku słowo ‚entuzjazm’ – en theos – w bóstwie. Szczęśliwy jest ten, kto nosi w sobie bóstwo – ideał piękna i kto posłuszny jest ideałowi sztuki i nauki. Wszystko zostaje wtedy oświetlone odbiciem z nieskończoności” (str. 59); Carnap oceniając krytycznie „bezsensowną metafizykę chrześcijańską pisze z uznaniem o psychoanalizie Freuda, w szczególności o jego odkryciu początków idei Boga jako substytutu ojca. Materializm jest bezsensowny w takim samym stopniu jak teizm, gdyż nie może być potwierdzony ani odrzucony doświadczalnie ” (str. 70) (…) ” W celu wykazania dowolnego charakteru propozycji Carnapa dotyczących sensowności empirycznej zdań, Popper podjął próbę wyrażenia tezy o istnieniu Boga w języku terminów uważanych fizykalnie za sensowne, [i słormułował] tzw. zasadę arcy-metafizyczna.” Nie kwestionując jej empirycznego charakteru, Carnap zauważa, że przynależy ona do gatunku teologii magiczno-mitycznej (str. 71). „Zdaniem Neuratha terminy ‚Bóg’, ‚bożek’ mogą być pojmowane magicznie i wtedy mają sens empiryczny. (…) Obok teologii magiczno-mitycznej istnieje jednak teologia metafizyczna, której Bóg jest bogiem transcendentnym. Teologia ta nie jest empirycznie sensowna” ( str. 72). „Wypowiedzi o tym, że Bóg objawia się w historii człowieka, uważa Popper za bluźniercze (…) Niekrytyczna wiara, że bieg ludzkiej historii doprowadzi do powstania raju na ziemi (…) ma charakter irracjonalny. (…)” (str. 81). ” U podstaw krytycznego racjonalizmu musi się natomiast znajdować pewien element irracjonalnej wiary w rozum. Ostatecznie wiec stajemy nie przed dylematem: wiara albo rozum, lecz przed koniecznością wyboru różnych form wiary. Fundamentalne dla człowieka pytanie brzmi, jakie z niedowodliwych założeń należy przyjąć w akcie wiary, po to, by życie stało się całością optymalnie spójną i sensowną. ” (str. 82) . I konkludują: „Przez krytyczne otwarcie na prawdę, można – jako produkt uboczny – odnaleźć szczęście ” (str. 85)

***

Nasze życie jest jak podróż

Przez zimę i noc

Szukamy naszej drogi

Na niebie , na którym nie lśni nic

Pieśń Gwardii Szwajcarskiej (1793) za: Louis-Ferdinand Céline „Podróż do kresu nocy” (1932) tłum. Oskar Hedemann 2005

 

 

 

Jozef Kapustka

 

Przypisy:

(1) https://www.youtube.com/watch?v=y4ZMQaBznRI

(2) http://rusk.ru/st.php?idar=311358

(3) http://www.historycy.org/index.php?showtopic=15222

(4) http://twx.bloog.pl/id,331953197,title,Recenzja,index.html?smoybbtticaid=61895a

(5) https://socjocybernetyka.files.wordpress.com/2010/07/koscster1.pdf

(6) André de Muralt, Studia Philosophica XXXVI, Bâle 1976 „La connaissance intuitive du néant et l’évidence du ‚je pense’ . Le rôle de l’argument de potentia absoluta dei dans la théorie occamienne de la connaissance”

(7) Raymond Ruyer, La gnose de Princeton, Fayard 1974

(8) https://books.google.fr/books?id=Jr8ahc9VSVwC&pg=PA107&lpg=PA107&dq=Praying+to+Bach&source=bl&ots=37AsFqSAsj&sig=XLOsVfMQede0nDAauNVaNmswAjI&hl=fr&sa=X&ved=0ahUKEwj3x6yK0IXSAhWBmxQKHWsHBUcQ6AEIPDAG#v=onepage&q=Praying%20to%20Bach&f=false

(9)  „While many Chilean women have been organizing against Chile’s military junta since the mid-1970s, other women have been actively working for that regime. This is difficult for feminists to acknowledge. But by analyzing exactly how, and why, General Augusto Pinochet has used the ideology of femininity to sustain his “doctrine of national security” we can deepen our understanding of the ways that militarization is reliant on patriarchy. This paper analyzes both the Pinochet regime’s discourse on femininity and the activities of women’s organizational arms of that regime in the 1980shttp://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0277539588900234

(10) http://www.lksamuels.com/?p=156

(11) https://aeon.co/essays/what-is-prayer-supposed-to-accomplish

(12) http://www.nytimes.com/1993/08/01/arts/classical-view-rare-beauty-from-a-time-of-horror.html

(13) https://aeon.co/essays/what-is-prayer-supposed-to-accomplish

(14) https://www.brainpickings.org/2012/11/20/daily-routines-writers/

(15) „Music takes place in time, but repetition beguilingly makes it knowable in the way of something outside of time. It enables us to “look” at a passage as a whole, even while it’s progressing moment by moment. https://books.google.fr/books?id=4a6cAQAAQBAJ&pg=PA7&dq=Margulis+Repetition+Prediction+Participation&hl=pl&sa=X&redir_esc=y#v=onepage&q=Margulis%20Repetition%20Prediction%20Participation&f=false

informacje własne

Czytaj również